Podsumowanie 2025
W 2025 udało mi się odkryć na nowo parę kwestii i pospełniać kilka marzeń ze swojej listy (wciąż zapominam, by poskreślać, ale zrobię to jeszcze dziś póki żegnam 2025).
Zwiedziłam z mężem Mediolan. Bergamo, Florencję, Wenecję, Dolomity (zdobyliśmy dwa szczyty w deszczu), Sassettę, Lukkę, Carrarę, Marble Caves, Sirmione, liczne galerie sztuki, kościoły, parki... metro i dużo dużo chodzenia pieszo. A to wszystko na wyjeździe bez dzieci przez 11 dni :) bajka :)
Pokochałam peonie. Niby znałam je wcześniej, ale nigdy sobie ich nie kupowałam ani o nie nie prosiłam. Aż w tym roku zaczął je mieć w ofercie Lidl i sprzedawać je w konkurencyjnej cenie - przepadłam. Chodziłam w dni dostaw i zgarniałam najpiękniejsze pęki. Chwała Lidlowi. kupowałam w ogóle dużo kwiatów samej sobie właśnie w Lidlu - niczego nie żałuję. Nadal będę to robić.
A w 2025 było ich jeszcze mniej.

















Komentarze
Prześlij komentarz